koniec
ciut za mało życia jest.



Mistrz stoi w oknie.
Późny wieczór.
Mistrz jest pijany.
Ale nie tak poważnie,żeby nie widzieć.
Mistrz widzi rozjaśnioną żółtym światłem elekrtycznym kapliczkę sklepu z dewocjonaliami i specjalistycznym sprzętem liturgicznym.
Ten Rozświtlony mały sklepik jest w tym momencie jedynym jasnym punktem na przeciwległej ścianie Małego Rynku.
Na świecie w tym momencie jest ciemno.
Na świecie w tym momencie oprócz rozświetlonego sklepiku nie ma nic.
rodzina mieszka na przystankach na lotniskach.

(…)w cudzym łóżku zejść toż to żaden komfort jest to prawdę mówiąc wstyd.
!

niech myślą, co chcą, ale nie mialem zamiaru się utopić. zamierzałem płynąć, dopóki nie utonę – a to nie to samo.
nudzi mi się = weroniko,idziemy na kawę.
koniec. jutro jadę .6:25 . tata po 7 latach .coś.
“rano budzę się w pustym łóżku i słyszę odgłosy kuchennej krzątaniny. Każda kobieta powinna mieć słodką,młodą żonkę.Kawa syczy i pryska z filtra do czajnika.Teraz słyszę jak bierze prysznic” porno i.welsh .
nie byliście nie rysowaliście nie wiecie co to emocjonalne podniecenie.

pretty hate machine i electr-o-pura.
Helikon.mój nowy dom.

godzina 1:30,pi,a z ciemności wyłania się tylko mój przerażający głos. Panowie i Panie konkurs:
o czym mówię? (Poznań.takie miasto wiesz?)


Recent Comments