Archive for May, 2007

ciut za mało życia jest.

Mistrz stoi w oknie.

Późny wieczór.

Mistrz jest pijany.

Ale nie tak poważnie,żeby nie widzieć.

Mistrz widzi rozjaśnioną żółtym światłem elekrtycznym kapliczkę sklepu z dewocjonaliami i specjalistycznym sprzętem liturgicznym.

Ten Rozświtlony mały sklepik jest w tym momencie jedynym jasnym punktem na przeciwległej ścianie Małego Rynku.

Na świecie w tym momencie jest ciemno.

Na świecie w tym momencie oprócz rozświetlonego sklepiku nie ma nic.

chowamy się po krzakach w ramach detoksu.

Continue reading ”