chowamy się po krzakach w ramach detoksu.

23 Responses to “”


  1. 1 bartekwysocki May 13, 2007 at 3:39 pm

    a ten pies to chyba jakis zintegrowany wykrywacz metalu ma bo tak ogon nastroszyl

  2. 2 f May 13, 2007 at 4:19 pm

    to tylko piorunochron.

  3. 3 bartekwysocki May 13, 2007 at 7:01 pm

    piorunochron idzie do ziemi prosze ja Ciebie. to conajwyzej moze byc komin

  4. 4 Kacheksja May 13, 2007 at 8:04 pm

    ale on chroni ludzi w pobliżu od piorównów
    poprostu bierze przez ten ogon wyładowania elektryczne na siebie… pies to prwadziwy przyjaciel człowieka wkońcu…

  5. 5 bartekwysocki May 14, 2007 at 4:56 am

    ale to by dalo rade tylko wtedy jak by byly naladowany elektronami (to te ujemne ladunki). a tym czasem on jest cholernie naladowany protonami i nie ma sily zeby piorun w nioego trafil. zoba jak sie jezy.

  6. 6 f May 14, 2007 at 1:38 pm

    były pioruny.było odwirowanie.do tego jeździ koleją.

  7. 7 kacheksja May 14, 2007 at 3:55 pm

    też jeżdżę koleją.

  8. 8 bartekwysocki May 14, 2007 at 4:57 pm

    ja z koleja stycznosc mam czesto w piekarni w niedziele

  9. 9 f May 14, 2007 at 7:20 pm

    kolej+10godzin40minut=?

  10. 10 kacheksja May 15, 2007 at 8:10 am

    równa się podróż do Lublina.

    kupujesz bułki czy chleb Bartku?

  11. 11 f May 15, 2007 at 1:13 pm

    i do Katowic.

    kacheksja=?

  12. 12 bartekwysocki May 15, 2007 at 1:52 pm

    ja w piekarni po chleb czarny dla famili, a pozniej w inne miejsce po buly

  13. 13 kacheksja May 16, 2007 at 7:55 am

    kacheksja nie równa się “?” lecz “daleko posunięte wyniszczenie organizmu”

    a buły to jakie?
    chleb czarny jest dobry chodziaż wolę biały
    i nie daj Andrzeju krojony.

    a Ty F?
    jakie picyzwo wolisz?
    a jakie zabrałaś na piknik?

  14. 14 Cezary May 16, 2007 at 8:09 am

    gdybym co dopiero nie wstal to bym to nawet przeczytal wszystko, ale ze wzgledu na to, iz wstalem i mnie suszy to nie napisze, o

    ide kurwa robic prezentacje z polskiego

    oł jejor

  15. 15 f May 16, 2007 at 11:34 am

    w koszyku moods,wino z półki dolnej,bezkształtne ciasto o wdzięcznej nazwie gumiak,’trzynaście’ świetlickiego,nóż i inne do życia niezbędne zabawki.miałam też drewnianą nogę,ale wypadła gdzieś po drodze.
    pieczywo?razowy chleb chleb razowy.

  16. 16 bartekwysocki May 16, 2007 at 12:51 pm

    bulki jak bulki. z lipusza. tylko importowane ;d

  17. 17 kacheksja May 16, 2007 at 3:16 pm

    pojemny ten koszyk.
    czy nie jest to przypadkiem koszyk piknikowy bez dna którego używają wysztkie bajkowe postacie do swoich kreskówek bajek.
    pewnie gdybyś dobrze poszukała to byś znalazła tam nadziewany placek jagodami.

    a za oknem zarzynana owieczka

  18. 18 Cezary May 16, 2007 at 8:36 pm

    a ludzie mowia, ze to ja mam cos z glowa

  19. 19 f May 16, 2007 at 8:39 pm

    z tym plackiem to już przesada,ale pamiętam,że miałam tam gdzieś jeszcze łopatę i zdechłego gołębia(bartku kto Ci teraz do zdjęć pozować będzie).

  20. 20 kacheksja May 16, 2007 at 9:37 pm

    ludzie mówią że ja też mam coś z głową ale przeiceż nie będę się ich słuchał.

    a ta łopata ma jakieś powiązanie z tym zdechłym gołebiem?

  21. 21 bartekwysocki May 17, 2007 at 4:32 am

    tez o tym koszu mowilem ze zajowaniony z jakiejs kreskowki

  22. 22 f May 17, 2007 at 2:52 pm

    koszyk jest niczym przy odpinającej się walizce.
    R,jesteś tam?

  23. 23 bartekwysocki May 17, 2007 at 7:36 pm

    najfajniejsze w tej walizce jest to kreskowkowe jej otwieranie sie.


Leave a Reply