ciut za mało życia jest.



Mistrz stoi w oknie.
Późny wieczór.
Mistrz jest pijany.
Ale nie tak poważnie,żeby nie widzieć.
Mistrz widzi rozjaśnioną żółtym światłem elekrtycznym kapliczkę sklepu z dewocjonaliami i specjalistycznym sprzętem liturgicznym.
Ten Rozświtlony mały sklepik jest w tym momencie jedynym jasnym punktem na przeciwległej ścianie Małego Rynku.
Na świecie w tym momencie jest ciemno.
Na świecie w tym momencie oprócz rozświetlonego sklepiku nie ma nic.
;(
?
to jest to jaranie na ktore sie nie zalapalem? ; d
oui
nic straconego
jak to nic.
a gdyby się zasłoniło ten sklepik palcami. dałoby radę zobaczyć coś jeszcze?
palce.
miałem na myśli coś ukrytego. Monk patrzy przez palce i dostrzega rzeczy których inni nie widzą.
a ja dzwonie i dodzwonic sie nie moge
nie ma mnie teraz,ale nadal błagam stronę mi zrób stronę mi zrób!
:*:*
alo.
ta.
na hasło umieramy hej
umieramy.
raczej sie opierdalasz a myslalem, ze mielismy pic xd
sugarfreeinfo:
znak w przyszlym roku zmienia siedzibe i w zwiazku z tym rezygnuje z prowadzenia zajec z rysunku/ceramiki/fotografii itd.
ichuj
i jeszcze mniej.
idupa.
wrócę jeszcze.buduję sobie dom.
idupa.
nie wrócisz.
wróciłam.
do kogo ? gdzie ?
do ‘Szafy’.
ugotowałem pierwszy raz całkowicie samodzielnie kalafior…
chyba nie wprowadza to dużo życia.